powrót? 2010-03-20 23:15:00

No dobra. Przypomniałem sobie, że kiedyś, dawno temu, prowadziłem bloga.
Sam nie wiem po co tu wracam. Ale niech będzie...
Działo się w tym czasie sporo. Zespół, brak zespołu, dużo dobrego i tego gorszego, ale generalnie do przodu.
Gabriel rośnie jak na drożdżach, ostatnio nawet zaczął rosnąć wzwyż, zamiast wszerz :D
A propos - wygląda teraz tak:



Poważny chłopak. Ma 20 miesięcy. Khm... jak z bicza strzelił, mówię wam.
Pracuję - biurowo i domowo, zastanawiam się jak stworzyć coś, co w końcu przypominałoby dom z prawdziwego zdarzenia.
Wystarczy jak na mały comeback, nie?

skomentuj (1)

cisza 2008-12-12 00:10:55

Nowy zwyczaj zapanował ;) Przed wejściem do domu należy odpiąć rzepy przy butach i rozsunąć suwaki błyskawiczne, żeby nie robić hałasu. Zwłaszcza po powrocie do domu wieczorową porą, coby nie obudzić śpiącego potomka.
Śmieszne to może na pierwszy rzut oka, ale oszczędza stresu, związanego z możliwością wybudzenia z błogiego snu syna ;)
Nowa tura prób przede mną i zespołem. I dobrze - stęskniłem się poważnie za solidnym graniem. Przed nami kilka koncertów, w tym koncert w Lipnie (jakieś 150 km od W-wy) na WOŚP. Gwiazda wieczoru, nie da się ukryć.
Do dzieła więc!

Tagi: cisza, koncert, betty be, syn

skomentuj (2)

stare i nowe 2008-12-08 18:00:36

Niby nic się nie dzieje, a jednak. Praca wre, dziecię rośnie - na brak zajęć narzekać raczej nie mogę.
Święta na wsi, Sylwester w mieście, do tego w doborowym towarzystwie naszych przyjaciół z Wrocławia :) Stanowczo za rzadko się widujemy!
A poza tym spokój. Z pociechą coraz ciekawiej. Dziecko zmienia się z dnia na dzień, potrafi coraz więcej. Miło jest widzieć to wszystko na własne oczy. Mamy już za sobą prawdziwe samodzielne wypady na miasto! A to samochodem, a to furą Gabrysia. Czyli ojcowanie na pełen etat.
Na początek roku szykuje nam się kilka koncertów - Toruń, Aleksandrów Kuj., Gdynia. A do tego jeszcze w tym roku zagramy wraz z Organizmem w warszawskim klubie "Dobra Karma".

koncert

Zainteresowanych zapraszam ;)

Tagi: dziecko, święta, koncert, sylwester, gabryś, gabriel, betty be

skomentuj (2)

drawsko i okolice 2008-10-28 22:51:54

W sobotę wrócilismy (znaczy się cała rodzina) z Drawska. Nie byliśmy tam od Bożego Narodzenia w zeszłym roku. Sporo czasu minęło, stęskniliśmy się za starymi, za kątami, za starymi kątami itd. ;)
Było całkiem wesoło. Okazało się, ze mała mieścina jest doskonałym miejscem do wypoczynku. Połaziliśmy trochę po mieście, skoczyliśmy do Kołobrzegu i na kilka godzin do Szczecina.
Dochodzę do wniosku, że tego typu miasta, jak moje rodzinne Drawsko Pomorskie, pełne są starszych ludzi - rodziców tych młodszych, którzy wyemigrowali z nich w poszukiwaniu szczęścia, czy czegokolwiek. Widziałem matki i ojców moich kumpli i koleżanek, snujących się tak samo od lat po tych samych ulicach. Smutno mi się zrobiło jakoś. Na pewno tęsknią za nimi. A ci ostatni, niestety, coraz rzadziej do nich przyjeżdżają.
Rodzice zakochali się w swoim wnuku. To raczej było do przewidzenia. 16 września Gabryś skończył 3 miesiące (właśnie tego dnia pojawiliśmy się u moich rodziców). Wydaje mi się, że minęły już co najmniej 3 lata!
3-miesięczny bobas wygląda tak:

gabe

A poza tym?
Milutki pobyt w Kołobrzegu, u mojej siostry i jej dzieci. Szybki wypad nad morze i powrót. Szczecin - podobnie. Wujek Rodion stwierdził, że czuje się jak na więziennym widzeniu :D Niestety, od karmienia do karmienia. I tak w kółko.
Cóż - z powrotu do domu także się cieszyłem. Zapomniałem już o tej małej schizie, kiedy spaceruje się pod 15-piętrowym blokiem między Chłodną, a Krochmalną, że jakiś kretyn zrzuci mi coś ciężkiego na łeb.

Tagi: gabriel, drawsko, dziadkowie, wnuk, wolne

skomentuj (1)

imieniny itd. 2008-09-30 23:42:55

Okazuje się, że mój nie tak dawno narodzony potomek miał wczoraj imieniny. W związku z tym, że wczoraj był niegrzeczny, świętowaliśmy dzisiaj. Tym bardziej, że:
1. Przyjechała do nas szwagierka ;)
2. Jest Dzień Chłopaka, czy jakoś tak.
3. Jest Międzynarodowy Dzień Tłumacza, czyli Hieronima.
O. Tak to wygląda. Teraz to już chyba jasne, dlaczego w sierpniu ani jedna cholerna notka się nie ukazała, tak? W związku z tym, że dziś mamy ostatni dzień września - coś napisać wypadało. A że jestem w, delikatnie rzecz ujmując, dobrym nastroju, więc piszę.
W najbliższym czasie czeka mnie kolejny koncert (a propos - wyjazd do Wilna długo i mile wspominał będę), a potem wypad w rodzinne strony po raz kolejny. Dawno tam nie byliśmy, więc cieszę się (w sumie nie wiedzieć czemu). Wycieczka do Kołobrzegu, potem na 1 dzień do Szczecina - jest parę osób, którym chciałoby się skopać dupę ;)
OK. Widzę, że wpis zbacza w dziwną stronę, klawisze spod palców sypią się na ziemię, a więc...

Tagi: gabriel, drawsko, imieniny, tłumacz, święto, wilno, szczecin, kołobrzeg

skomentuj (3)

2 tygodnie 2008-07-29 22:34:45

Za kilkanaście godzin miną 2 tygodnie od narodzin mojego syna. Sporo się w tym czasie wydarzyło, choć pewnie niejeden stwierdziłby, że tak naprawdę nie wydarzyło się nic. To jednak nie jest prawda.
W niedzielę przywiozłem Bożenę i Gabrysia do domu. Sporo formalności trzeba było załatwić przed samym opuszczeniem szpitala, łącznie z uiszczeniem skromnej sumki, 400 zł, za znieczulenie przed porodem. Tyle dobrego, że nie płaci się już za poród rodzinny (czy wynajem sali do takiego porodu - byłoby kolejne 400 zł).
W każdym razie dzieje się teraz jak nigdy :) Codzienne czynności wokół dziecka absorbują, rzecz jasna, także mnie, chociaż mój udział w porównaniu z tym, co robi Bożena, jest naprawdę nikły. Staram się jak mogę, żeby jakoś stłumić w sobie poczucie, że przecież mógłbym zrobić jeszcze więcej. Tworzy się zaklęty krąg, z którego pewnie ciężko będzie się wydostać. Nocne karmienie i przewijanie - Bożena, pranie, przygotowywanie kąpieli - ja. Tak to mniej więcej wygląda. Do tego cała masa innych rzeczy, o których do tej pory nie miałem pojęcia. Pielęgnacja kikuta pępowiny, który, tak na marginesie, w najbliższym czasie powinien odpaść, przy pomocy gazika i 70-procentowego roztworu spirytusu; kąpiele z jakimiś tajemniczymi płynami, przemywanie oczu solą wizjologiczną, zasypywanie i smarowanie strategicznych punktów na ciele dziecka, a do tego już pojutrze podawanie różnych witamin, mających zapobiec krzywicy itd. Dużo tego i wszystko to trzeba spamiętać. Nie powiem, że nie jestem zadowolony - to niezły trening dla powoli starzejącej się mózgownicy, której nie za bardzo już się chce uczyć nowych rzeczy. Jakiś czas temu z przykrością stwierdziłem, że nie tak szybko idzie mi już uczenie się nowych rzeczy, zapamiętywanie. A może to po prostu czystej wody "niechciejstwo"? Nie wiem.
Jesteśmy w domu sami. Bożena, Gabriel, ja i nasz kot. Podoba mi się ten kwartet.

skomentuj (4)

Gabriel - 3700/58 2008-07-16 16:17:33

Przyszedł na świat dziś o godzinie 10:55.
Dzielnie wytrwałem na posterunku, pomagając żonie w porodzie. Nie było lekko, ale też obeszło się bez poważniejszych komplikacji. Zadbała o to m.in. świetna położna.
Niestety, podwyższony poziom bilirubiny (czyli żółtaczka), a do tego lekki konflikt serologiczny (chodzi o grupę krwi, nie o RH) na chwilę obecną uniemożliwiły nam bliższy kontakt z potomkiem. Pozostanie przez jakiś czas - nie wiem, jak długo - pod lampą.
Ja zaś wpadłem do domu zregenerować się i nabrać sił po całonocnym czuwaniu.
Aha... Oczywiście zapomniałem zabrać pstrykaczkę, za to wykonałem doskonale nieudane zdjęcie telefonem komórkowym na oddziale patologii noworodków:

Gabriel

Edit:
Bardziej wyraźnie ;)




skomentuj (2)

6 lat 2008-06-29 20:04:52

Dziś mija 6. rocznica naszego małżeństwa. Nieźle :) A zdawałoby się, że to tak niedawno. Wyjazd na Wschód, powrót po roku do domów, ślub po niespełna miesiącu pobytu w Polsce i wspólny już wyjazd do Kazachstanu. Po 2 latach powrót na stałe do PL, Szczecin i emigracja zarobkowa do Warszawy. Sporo się wydarzyło.
Za kilkanaście dni wydarzy się coś jeszcze. Aż się boję ;)

skomentuj (2)

betty be na liście przebojów 2008-06-13 23:20:36

Pewna regionalna rozgłośnia... no dobra, chodzi o Radio dla Ciebie, ma swoją listę przebojów. Jakimś "cudem" znaleźliśmy się wśród propozycji do tej listy. Jeśli ktoś ma ochotę, może wspomóc zespół Betty Be i zagłosować na nasz kawałek pt. "Rozmiar B". Zapraszam.
Instrukcja głosowania:
Wyslij sms o tresci: " RDC betty be " pod nr 7101.
Mozna tez glosowac mailowo, pisząc pod adres lpp@rdc.pl. W treści listu powinien się znaleźć tytuł utworu (Rozmiar B), nazwa wykonawcy (Betty Be) i adres głosującego.
Więcej szczegółów na stronie rozgłośni:

RDC

skomentuj (0)

36,6 2008-06-09 22:58:34

Tyle dni zostało do narodzin małego Karabina. Doszliśmy ostatnio do porozumienia - jeśli to będzie chłopiec, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak właśnie będzie - damy mu na imię Gabriel. Nietypowe, niezbyt częste imię, ale nam się podoba. Od dawna o nim myślałem, wspominając wuja, z którym bardzo lubiłem w dzieciństwie przebywać. Opowiadał mnóstwo niestworzonych, bardzo zabawnych historii. Najbardziej utkwiła mi w pamięci opowieść o tym, jakie to kiedyś surowe zimy bywały - nie to, co teraz. Jak człowiek chciał się wysikać, a nie chciało mu się iść do domu, musiał odłamywać sopel lodu, dyndający z... Wiadomo ;) OK, kiedyś brzmiało to o wiele śmieszniej.

Przydarzyło nam się ostatnio zagrać kilka koncertów w fajnych miejscach. Najpierw w Sosnowcu (potem niezapomniana wizyta u pewnego Karola z Katowic), później w Krakowie (po raz kolejny w Pięknym Psie - co za miejsce), a tydzień temu w Poznaniu, w squacie Rozbrat (niewielu "porządnych" ludzi zapuszcza się w te okolice). Za każdym razem było inaczej i za każdym razem świetnie. Teraz kilka dni urlopu, trochę pracy w domu. A 21.06 support przed Dick4Dick w Warszawie (klub Pretekst).

Pretekst

skomentuj (0)

xięga złości